Ósmy dzień diety

Śniadanie:

Jeśli można brać po uwagę zjedzone dwie łyżeczki sałatki z tuńczyka – to zjadłam śniadanie.

Nie miałam chęci na jedzenie. Krewetki bym zjadła ale były zamrożone. Do pracy, pojechałam prawdę mówiąc bez śniadania.

Lunch: godzina 2pm wciąż nie jestem głodna. Zrobiłam sałatkę z trzech pomidorów i kawałeczka białej cebuli. Przyprawy: pieprz, sól i olej orzechowy.

A że trzeba coś jeść, zjadłam wszystko.

Trochę popracowałam na podwórku. Posadziłam kupione kwiatki i od razu mi buzia się uśmiechnęła.

Kolacja: porcja krewetek na masełku i dwie garści mini marcheweczek.

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s