aby z moich podatków były premier fundował kanapki, opiekę zdrowotną, mieszkania, paczki papierosów, może i samochody, nielegalnym koczującym na granicy.
Nie wyrażam zgody na darowanie nielegalnym choćby 1zł z moich podatków.
Wyrażam zgodę na zatrudnienie (sprzątanie lasów, ulic, szpitali itd) nielegalnych i aby każdy z nich zarobił na swoje utrzymanie.
Zanim polityki zatrudnienia nielegalnych nie posiadamy, nich zostaną tam gdzie są.
Byłam nielegalną, nie wyciągałam ręki po datki, niczego od nikogo nie oczekiwałam. Jadłam zielony spleśniały chleb i pracowałam ponad siły, chora i nie raz cierpiąca. W tym samym czasie moje dzieci do szkoły chodziły w porwanych trampkach i nie raz, nie miały na bułkę ze szkolnego sklepiku. Nie płakaliśmy z tego powodu. Płakaliśmy z tęsknoty.
13 letni syn aby zarobić, układał kostkę na prywatnych posesjach.
Nie wyrażam zgody na utrzymywanie nielegalnych!!!
Ten kto tak bardzo współczuje, niech weźmie ich na utrzymanie pod swój dach.
Przedtem proponuję z uwagą przeanalizować koran.
Widziałam wiele i nie godzę się na wykorzystywanie uczuć ludzi o dobrych sercach przez koczujących na granicy.
Leave a comment