Komputerowy kapuśniak

Pół dnia siedziałam na redagowaniu emaila, z paragrafami, przepisami i cholera go jeszcze wie z czym. Zapisałam no zapisałam, i ….szlag go wziął. Dosłownie sekunda i miałam go wysłać. Nie wysłałam, wcięlo tak, że wykasowało!!!! Dobrze, że szczątkowe paragrafy zapisałam w notatniku. Nie, że byłam jakaś nierozgarnięta, każdy klik na klawiaturze był przemyślany. Cały dzień ciężkiej pracy na kompie, kliknęłam sejwuj!!!! Nie powiem brzydko … kilka godzin pracy poleciało w kosmos. Byłam wściekła, że nie przesłałam na adres pomocniczy. No coż, mgła mózgowa.

Ale co mi się udało, to się udało. Kapuśniak!!! Taki smaczny, że …a może po prostu byłam głodna. Ale domownicy chwalili. 😋

Jak by co to proście o przepis😁

11 thoughts on “Komputerowy kapuśniak

  1. wczorajszy dzień, to był chyba dzień cudów. Też tam sobie coś rzeźbiłem na kompie. No oczywiście sprawy niepomiernie mniejszej wagi. Już miałem jakąś radość, że jest fajnie. Trochę po drugie w nocy, pyk światło zgasło. Coś tam dzisiaj odratowałem, ale nie mam już chęci. Może pomyślę o sniadaniu?

    Like

    • Tak właśnie się zdarza, że ta nasza komputeryzacjia nie do końca jest perfekcyjna. Na ułamek sekundy elektryka siada i tracimy wszystko. Powinieneś miec zasilacz awaryjny do komp. jeśli często wyłączaja prąd. Szkoda pracy, jak ona by nie była.

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s