ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Nie będzie już odliczania dób. Gips został zdjęty.

Pielęgniarz był bardzo zdziwiony, że mam na ręce inny bandaż, niż pooperacyjny. Wyjaśniłam, miałam ektrymalne palenie ręki. Gdy mówiłam o tym wkłuwaniu się czegoś w miejscu operacji, miał oczy wytrzeszczone. Nie wierzył. Mnie to nie wzruszyło, wiedziałam co czuję i o tym mówiłam.

Następny wszedł doktor. Powtórzyłam to, o czym poinformowałam pielęgniarza. Rozciął bandaże, gips i ponownie bangaże. Gdy ręka została z opatrunkami pojedyńczymi, powolutku zaczął wyciągać je ze skóry. Pokazała się ręka czerwona i lekko spuchnięta. Tym razem ja byłam zdziwiona, nie zauważyłam szwów. Ale one były bo sterczały plastikowe cieniutkie niteczki. Podobno za kilka dni się rozpuszczą.

Okazało się, że jestem uczulona na klej medyczny w którym jest propolis. A, że miałam uczucie klucia? Spuchnięta skóra szukała ujścia i powrzynała się w maleńkie dziurki bandaża. No i te plastilowe wystające niteczki również mogły mnie kłuć.

W wywiadzie przedoperacyjnym, pytano o wszelkie alergie, ale całkowicie zapomniałam. że pająk (nie widziałam owada) ugryz i przedramie puchło i drętwiało, pomogli w ośrodku szybkiej pomocy, zastrzyk domięśniowy. Pszczoła czy osa ugryzła, zastrzyk steroidowy. I kuracja tygodniowa.

W Polsce pszczoła ugryzła w policzek, spuchło ale obeszło się bez lekarza. Kiedyś kupiłam krem do twarzy, spuchłam bardzo mocno, wraz z językiem. Nie obeszło się bez pogotowia ratunkowego.

Testów na alergię nie robiłam. Więc, nie uważałam się, za alergiczkę na propolis i jego pochodne. Względnie na inne robactwa, które podczas wkłuwania się w nasze ciało, obdarowują nas swoim jadem. Jednym słowem, propolis ma być zabroniony dla mnie. Ogólnie, doktor był bardzo zadowolony, że wszystko pięknie się zagoiło i żadnych bóli nie mam po zdjęciu gipsu o dwie doby przed terminem.

Doktor odznaczył w kartotece online, moją alergię, zalecił krem do smarowania.

Z fizykoterapii zrezygnowałam. Sama dam sobie radę z ćwiczeniami. Doktor nie dyskutował i nie nakłaniał. Sama wiem co dla mnie najlepsze.

Ręka ma ograniczenia oczywiście, ale najważniejsze, gips zdjęty.


REMONT

Dziś właściwie nic takiego specjalnego nie robiłam. Przenosiliśmy meble rozproszone po sypialniach. Położyłam dywan i bardziej skupiłam się na drobiazgach. Lustro w złotej ramce nie pasowało ale mam inne. Zegar jeszcze nie powieszony. Samo przykładanie zegara do każdej ściany zabrało mi trochę czasu. Jak już byłam gotowa, okazało się, że zapodziały się gdzieś haczyki do zawieszania obrazów. Pojechaliśmy do sklepu, powrót trwał 2 godziny. Niesamowite korki.

Jutro jadę do pracy, więc oprócz pstryknięcia kilku zdjęć nic więcej nie robiłam.

Uskuteczniałam płaskoleż kanapowy.


Rano ręka wyglądała lepej niż po 7pm. Mam wysypkę wokół cięcia skalpelem.

Nie wygląda to dobrze. Mam nadzieję, że do rana będzie lepiej.



Pozdrawiam😀❤️

Posted in , ,

3 responses to “Dekoruję…😁”

  1. gosiamac Avatar

    Super Ci wyszło to dekorowanie!

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Dziękuję.
      Czekam na zakupione drobnostki. Jeszcze jakaś roślina się przydała. Po pracy za mało czasu na roboty remontowe i ozdabianie.

      Like

    2. ogryzek zycia Avatar

Leave a reply to ogryzek zycia Cancel reply