Zachciało mi się pierogów z pieczarkami.
Pieczarki posmażyłam już wczesnym porankiem. Właściwie to planowałam zrobić pierogi i położyć do zamrażalnika. Zawsze tak robię. Tym razem, miałam ochotę na zjedzenie.
Mąka dziwnie wchłaniała mleko, dodałam 1/2 porcji więcej niż zwykle, a ciasto było jak kamień. Ciasto w maszynie dziwnie się rwało. Nie zniechęcałam się, po odleżakowaniu w lodówce, ciasto cudownie nie „wyzdrowiało”. Wałkowanie? Dosłownie rwało mi się pod wałkiem. Lepienie pierogów też nie było łatwe.
Wrzuciłam w sumie 17 pierogów do gotowania. Niektóre miały podwójne porcje ciasta i w ogóle nie dlatego, że cieniutko rozwałkowałam. Nie udało mi się cieniutko ale i to grubiutki się rwało. Mimo moich zabiegów uratowania kilku pierogów, z garnka łowiłam pieczarki osobno, a kawałki ciasta oddzielnie. Tego nie dało się jeść.
Włożyłam kawałek ciasta z pierogów do ust, dobrze że otworzyłam buzie, bo się zakleiła.
Co to było? Nie wiem. Czy ta mąka była mąką? Możliwe, że coś syntetycznego bez zapachu i smaku ale z klejem.
Pozostała mąka, jak też nie wykorzystane ciasto na pierogi trafio do kosza na śmieci.
Zauważyłam, że po 2020 roku, mąka jest gorszej jakości i nie ma znaczenia cena. Bułeczki drożdżowe, które uwielbiałam wypiekać mojej rodzinie, czasami wychodzą jak kamienie lub beton, ale nigdy takie jak przed 2020 rokiem.
Zresztą wszyscy tutaj wiedzą, że amerykańska mąka jest chyba najgorsza na świecie. Amerykanki wypiekają pie z różnymi owocami, warzywami i mięsem. Drożdżówki to dla nich za wysokie progi, więc nie mają problemów z mąką, bo pie wydzie/upiecze się i na ryżowej mące. Oczywiście jest tutaj mąka tortowa którą wypróbowałam, ale … za taką cenę to mogę zamówić tort.
Pieczarki wstawiłam do lodówki i jutro pojadę z MM do Farmers Market po mąkę rosyjską.
Na ruskiej mące też się zawiodłam ale to było w czasie covida, może teraz będzie lepsza, muszę wypróbować.
Trzeba spróbować wielu rzeczy, żeby odkryć właściwy smak (z internetu)
Leave a reply to ogryzek zycia Cancel reply