Wczoraj miałam bardzo luźny dzień. Wstałam wprawdzie wcześnie ale w zasadzie nic pożytecznego nie robiłam. Ewidentny brak chęci, mobilizacji i organizacji. Wszystkie plany zostały na etapie planowania i nie w początkowej fazie ich realizacji.
Trudno stwierdzić, że dzień stracony. Przeżyty, więc już sukces.
„Cel to nic innego, jak marzenie z terminem realizacji.”
Joe L.Griffith
Moim dzisiejszym celem było pomalowanie sufitu w łazience.
Zanim się za ten cel zabrałam, wykonałam tysiące innych małych prac. Możliwe, że chciałam odwlec prace malarskie w czasie.
Ostatecznie pomalowałam. Malowanie sufitu nie jest najlżejszą pracą. Cały czas trzeba trzymać głowę do góry.
Po części wannowej zrobiłam przerwę na tel rozmowy z wujkiem. Oczywiście wujek odwiedził swoją siostrę, a moją mamusię. Z jego ralacji: mamusia trzyma się dobrze. Nawet nie używa pampersów jak to było w ubiegłym roku. Odległość z pokoju do łazienki pokonuje przy pomocy specjalnej balustrady. Ludzi poznaje, ale potrzebuje trochę czasu aby rozpoznać twarz. Trzeba pamiętać, że wzrok już miała słabiutki kilka lat temu.
Wujek powiedział abym dbała o siebie a moja Mama ma się dobrze i krzywda jej się nie dzieje.
Pocieszające są dobre wiadomości.
Następnie podzwoniłam po urzędach miejskich i wojewódzkich. Podatki w Polsce też trzeba płacić.
Koleżanka z Kanady zadzwoniła, też troszkę porozmawiałyśmy.
Czas szybko zleciał.
Około 5pm rozpoczęłam malowanie sufitu w drugiej części łazienki.
Dostarczono gofrownicę. Z informacji na stronie internetowej gofrownica powinna mieć 1250 wat a tak na prawdę ma jedynie 1000.

Najnormalniejsze oszustwo. Aby zbyć towar sprzedawca wszystko zrobi począwszy od podania nierzetelnych informacji o towarze do sprzedania podróbek.
Upiekłam chrupiące gofry w nowej gofrownicy. Pychotka.
1000wat w zupełności wystarcza a nawet i za dużo.
Podlałam po raz drugi w tym roku rabatki kwiatowe. I jak to u mnie często się zdarza, z rozpędu wydmuchałam liście po obu stronach podjazdu aż w dół ulicy.
Zatrzymałam się z sąsiadami po przeciwnej stronie ulicy na pogaduszki.
Gdy księżyc pokazał się formie rogalika to uwieczniłam go na zdjęciu.

Dobranoc 🌜

Leave a reply to artdecozbloxu Cancel reply