Staram się nie brać środków uspokajających. W tym trudnym okresie najbardziej pomogło mi szydełkowanie i Netflix. W szydełkowaniu nie było postępów. To co zrobiłam od razu prułam. Błąd na błędzie, liczenie oczek sprawiało mi ogromne trudności, nie poddawałam się, zmuszałam siebie do bezmyślnego szydełkowania. MM patrzył na mnie nie odzywając się, nic nie było do powiedzenia, ale był przez ten czas ze mną, chociaż czasam wyartykułował jakiś komentarz, zupełnie niepotrzebnie.
Nie słuchałam, myślami byłam bardzo daleko.
Minęło, co nie znaczy, że wszystko dobrze. Mam nadzieję, na to DOBRZE.
Życie powolutku toczy się dalej, ale remont wstrzymany. Nie było mi do malowania i układania podłogi. Ten i następny tydzień jeszcze będę odpoczywać i leczyć się od stresu. A stres był ogromny. Odsypiałam kilka dni.
Pozdrawiam
Leave a reply to świechna Cancel reply