ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

MEGAMILION…..

Wystarczyło wczoraj przebudzić się po 4am i dzisiejszy ciemny poranek przewitałam również o tej samej porze.

Przewrotna natura człowieka.

Prezentacja 16-tki

No

I mnie trafiło.

14-tkę ominęłam bo nie było wiele zmian.

15-tka rzekomo była ciut felerna to się wstrzymałam.

16 pro max To coś dla mnie, zegarek i słuchaweczki.

Taki prezent pod choinkę CHCĘ‼️‼️

Oj. nie tylko chcę ja to muszę mieć!

MM niech staje na rzęsach tak jak ja staję aby skończyć całe piętro na święta.

W końcu chwycił dobry kontrakt, no i niech pracuje przy swoich monitorach tak jak ja czołgam się przy podłodze.

Jeszcze dziś i w piątek idzie do rozładunku, praca fizyczna dobrze robi na kondycję fizyczną ale nie na kondycję portfela. Od wczoraj pracuje nad super projektem.

A wczoraj rano jeszcze się denerwował, że nikt nie dzwoni, a jest już po 8am. Mówię do niego … miałam sen wszystko będzie dobrze…około 1pm zadzwonili, no i do pracy rodacy. Zadowolony jakby wygrał milion dolarów. Jedynie poprosiłam …. Nie marudź i nie narzekaj, pracuj a wszystko będzie dobrze…Synowi też powiedziałam…wszystko będzie dobrze…

Dziś wracając z pracy zajechałam zdać totka. No pewnie, że obdzielę wszystkich w rodzinie, tyle milionów to do śmierci nie wykorzystam, znając mnie to na pewno nie wykorzystam. Nawet wredne siostry otrzymają, ale … nie będę z nimi wchodzić w jakieś interakcje. To zbyteczne. Córki MM otrzymają ale … zastanawiam się nad jego byłą. Ona ma kasy w brud ale trochę więcej też (myślę) nie zaszkodzi.

Dziś losowanie. 800 000milionów dolarów. Oczywiście, że będą moje!!!!

To niby w jakim celu przyśnił mi się ten sen? Żeby mnie tylko rozdrażnić?

Chcę rodzinę uszczęśliwić? Nie chcę podziękowań, nie potrzebuję zgody bo człowieka jakim jest moja starsza i druga siostra, to ja nie zmienię, jedynie jak tak chcą tej kasy to bym im dała.

Czego ja chcę?

Polecieć na Arubę do tego samego hotelu Mariott, w to samo miejsce ale bez wygranej, w marcu polecimy.

A wiecie co? Nawet nie wiem co bym chciała, bo w zasadzie ja myślę tylko o dzieciach i rodzinie, a ja to chyba wszystko mam. Zdrowie? Jest OK i za $ zdrowia nie kupisz. Samochód? Przydałby się ale to jedynie środek lokomocji, więc nie musi być Lamborghini, bo Porche to jest już w moim mieście powszedność. Może Subaru albo Toyota, nie potrzebuję samochodu na pokaz. Może mając troche większe saldo na koncie czułabym się bezpieczniej?

Córcia sprzedałaby ten dom i wyprowadziłaby się w inne miejsce. A więc nowy dom. Zapewne zostawiłaby pracę i dalej kształciłaby się w kierunku chemicznym, który jest jej marzeniem. Ale, ale … jej przyszły mąż, wspaniały mężczyzna i najukochańszy przyszły zięć, też nie może być pominięty, więc kasa podwójna. Synowi apartament na własność z opłatą za 10 lat wstecz. Młodsza MMa apartament w LA na własność z opłatą 10 lat wstecz. Starsza MMa gotówka i niech robi co chce.

MM jest przeciwny moim planom. Nie, nie teraz nie rozmawialiśmy o tym, kilka kat temu. Nie dałby swoim córkom ani grosza. Pytam więc, dlaczego. Uczyć się nie chcą i nie mają zamiaru, więc finansowanie wykształcenia odpada. Niech sobie żyją jak chcą za te kilka milionów.

Nawet nie wiem, czy bym wyprowadzała się z tego domu na wzgórzu. Jest mi tutaj przyjemnie, wszędzie blisko.

Do pracy bym dalej chodziła, bo co? Zostawić? Ale co bym robiła?

O mam pomysł! Wzięłabym prywatnego nuczyciela angielskiego, żeby mnie uczył pozbycia się akcentu. Ooo oczywiście, wszyscy uwielbiają mój akcent ale nikt nie spytał czy ja uwielbiam.

Wiele, a może bardzo wiele wkładam pracy w likwidację polskiego akcentu ale nie jest to takie łatwe. Walczyłam z literą R bardzo długo. Aż język w końcu się poddał. Poddał się też do wyrazów potrzebujących wysunięcia języka prawie na dolną wargę. Ale to nie jest koniec z moją wymową, Nie biorę mego męża wymowy pod uwage, bo to jest wymowa, Kolorado_Oklahoma_LA. To jest tak niedbały język amerykański, że się w głowie nie mieści. Kolorado to turyści wszystko i wszędzie, Oklahoma redniaki/farmersi ich język jak piosenka i nie koniecznie coutry, LA to elita. Wystarczy żeby go nie zrozumieć. Czasami i teraz, ludzie MMa pytaj, skąd pochodzi. Zeby zrozumieli, to leci cała historia jego pochodzenia. Kiwają głowami. Każdy stan ma swój akcent u MMa jest mix.

Oj, oj odbiegłam od tematu wygranej w totka.

Gdybym nie wygrała to, będę żyła jak żyje. Wiewiórka po angielsku nigdy nie bedzie wypowiadana poprawnie. Przecież i tak zdecydowałam, że podłogę w master bedroom sama będę układać, to tutaj nic się nie zmienia. Do pracy miałam chodzić i na polu zawodowym nic nie ulega zmianie. Wakacje na Arubie i tak będą ( tylko na zwiedzanie wyspy nie damy się nabrać). W moim życiu nic w zasadzie się nie zmieni.

Szkoda mi moich i MMa dzieci, mojej rodziny która nie otrzyma zastrzyka w postaci dolarów. MM nie ma rodziny nie licząc przyrodniego rodzeństwa z którymi nigdy nie utrzymywał żadnych kontaktów. To tutaj nie ma problemów z odarowywaniem.

Dziś nie dowiem się czy wygrałam ale jutro was ponformuję.

Jutro jak zwykle jadę do pracy,


Update 09/11/24

Dosłiwnie ani jeden jedyny numerek nie trafiony.

Dobrze że nic nikomu nie obiecywałam. 😱

Posted in ,

2 responses to “MEGAMILION…..”

  1. mmzd Avatar

    Wiesz, jak to się mówi – kto nie ma szczęścia w grach ten ma szczęście w miłości !♥️

    Liked by 1 person

    1. ogryzek zycia Avatar

      No to i dziś nie wygram w Power Ball.
      Jak nie to nie, obrażam się na totka🤣a MM nikomu nie oddam. 😃

      Like

Leave a comment