Nie tak dawno czytałam o tragedii jaka wydarzyła sie na polskiej wsi. Zdarzenia były dwa i oddalone od siebie znaczną odległością. Gospodarstwo rolne zostało zaatkowane przez gryzonie, myszy. W domu zamieszkiwali rodzice ich syn z żoną i dziećmi. Starszy pan kupił przez internet trucizne i obłożył nią dom od wewnątrz. Dzieci a jego wnuków nie udało sie uratować, ich rodzice byłi w ciężkim stanie i to co pamiętam starszy pan również umarł. Później media już nie pisały o stanie zdrownia poszkodowanych. Za kilka dni była również podobna sytuacja. Dzieci bawiące sie na podwórku, straciły przytomność. Zatruły się oparami od trutki na mszy. Trutka została rozmieszczona wokół domu. Nie pamiętam czy była wzmianka o stanie zdrowia tych dzieci.
Nie kładę żadnej trutki i jestem nawet przeciwna położenia naftaliny do wystraszenia myszy. MM proponuje a ja jestem przeciwna każdej trutce na gryzonie. Na odstraszenie można zastosować amoniak (podobno). Nie jestem pewna czy zapach nie jest szkodliwy dla ludzi. Poinformowałam MMa, że jestem przeciwna.
Od chwili wprowadzenia się do tego domu, minęło 13 lat. Nie mieliśmy problemu związanego z myszami. Aż tu nagle, cztery trupy z dzisiejszym a jedna mysz połamała pułapkę na myszy i oczywiście zwiała.
Jedna zrobiła tak rumor na strychu, że nie wiedziałam co i gdzie się dzieje. Takie odgłosy dochodziły, że przypominało mi demolowanie mebli. Pułapka była przymocowana drutem. Biegałam od piwnicy aż po strych aby zlokalizować ten hałas.
Jeszcze się wierciła. Zeszłam na piętro, nie chciałam patrzeć. Zanim MM doszedł już oddała ostatnie tchnienie.
Dzisiejsza była w części kraulowej. Znów musiałam „pływać’ mimo, że nie umiem to tym razem ruchy kraula wychodziły mi wyśmienicie. Po oczyszczeniu miejsca, postawiłam pułapke oraz nieopodal kamerę. Nie nastawiam w kamerze czułości na ruch, bo jeśli coś sie poruszy to zbudzi mnie w środku nocy.
Licząc 5 myszy w tym uciekinierkę to jest już dużo. Nie rozumiem 2 myszy w części kraulowej. Jeśli weszły, to dlaczego nie wyszły. Pułapkę zastawiłam dopiero dzisiaj. Ta część nie jest zamknięta jest otwór przez który ja moge się wczołgać to one tym bardziej się prześlizgnąć. Może kamera da mi odpowiedź na to pytanie.
Na wiosnę będę musiała zrobić porządek w części kraulowej. Pozalewać betonem wszelkie otwory i otworki. Sprawdzić wietrzniki które są niezbędne oraz wymienić tą zwykłą folię na profesjonalną służącą tylko i wyłącznie do takich pomieszczeń, a nasz dom nie jest żadnym ewenementem. Sprawdzić przewody jakie są tam położone i niepotrzebne usunąć. Nie są to przewody typowo elektryczne bardziej telekomunikacyjne oraz do domofonu, głośników muzycznych które usunęłam z całego domu. Sprawdzaliśmy wcześniej, nie działały, a i model starodawny, były bezużyteczne.
Czeka mnie bardzo dużo pracy. Mam nadzieję na dobry zarobek u MMa. Wycena takiego projektu przekracza 10k$. No to wiem co będzie po zakończeniu projektu, wypijemy na decku cappuccino. Które sama zaparzę.
Oj tam, oj tam, jeszcze nie zaczęłam a już marudzę. Jeszcze jednego nie skończyłam a już liczę kasę z niezaczętego projektu.
Nie jest tak tragicznie. Puszki sufitowe elektryczne już kupione, przewód elektryczny do dodatkowego gniazdka na przełącznik również. Inne niezbędne materiały elektryczne i nie tylko, leżą i czekają na rozpoczęcie prac. Listwy sufitowe obejrzane w sklepie i zatwierdzone, że takie mają być a nie inne. Listwy ułatwią mi zadanie. Nie będę instalować taśmy i nie będzie szpachlowania, a po wyschnięciu szlifowania. Teraz jestem na etapie poszukiwań fugi bordowej ostatecznie czarnej, może ciemnej brązowej. Nie jestem zdecydowana, ponieważ bordowy ma oddcienie, a ja potrzebuje konkretnego koloru. Czarny jest czarny, również czarny jaśnieszy lub nie, ale szybciej go kupić niż bordowy.
Sobota była dniem walki z myszami. No cóż nie wszystko co małe i ładnie wygląda jest przyjazne.
Leave a reply to Aleksander Cancel reply