ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

zaczynam planować swoje życie. Mimo że nie lubię planować, muszę to zrobić bo wiele spraw oczekuje na pochylenie się nad nimi.

Powracam do remontu i pracy.

To wyżej było w środę.

Dziś czwartek jestem w przychodni lekarskiej. W poczekalni pusto, za ładna pogoda żeby chorować. Zawsze jest jedna lub dwie osoby spóźnione lub za wcześnie przyszły. Nie ma kolejek bo wszystkie wizyty mają ustalone godziny.

Nikt mnie dziś nie wyleczy ale….może jakaś zmiana lekarstw.


Lekarstwa nowe i stare przypisane. Krwi 10l pobrali i do domu odesłali.

A tak na prawdę, od recepcjonistki do całej obsługi przychodni wszyscy byli mili, uśmiechnięci, pomocni i rzyczliwi. Aż żyć się chce.


Zajechałam do polskiego sklepu gdzie wszyscy posługują się j. angielskim. Kupiłam na lunch gołąbki. Uszczęśliwiłam MMa, był zachwycony jedzonkiem. Ptasie mleczko też kupiłam.


Czas na remoncik, trochę położę nowej fugi.

No i nareszcie jutro do pracy.

Posted in ,

2 responses to “Powolutku”

  1. artdecozbloxu Avatar

    Wczoraj myślałam co na obiad i naszło mnie na gołąbki, ale do sklepu mam 30 mil wiec ochota przeszła. Zdrówka życzę

    Like

    1. ogryzek zycia Avatar

      Dziękuję

      Wracałam od lekarza i córcia namówiła mnie (przez telefon) na polski sklep. Otwarty został około pół roku temu. Jeden zdjazd na północ autostradą. To dosłownie rzut beretem. Odzwyczaiłam się od polskich wyrobów i przetworów. Tym bardziej, że jem jak kurczak. Kupiłam te wielgachne gołąbki, powiem że smaczne. Chyba po te gołąbki pojadę jeszcze nie raz.
      Zdrówko wolniutko wraca😀.

      30 mil to daleko, też bym nie pojechała.

      Like

Leave a comment