ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Yard
-
Od kilku dni po południami walczę z liśćmi, które zalegają pod płotem i kątach, tulipanami i ich zabezpieczeniem przed gryzoniami. W piątek raniuśko byłam na siłowni. Po pracy a zakończyłam ją wcześniej niż zazwyczaj, wyszłam na yard. Obcinałam uschłe liście ciemiernika. Niektóre krzewy były pokryte liśćmi i nie mając dostępu do światła pochyliły się do…
-
MM wyjechał po pizzę o 6pm. Jest już 6:35pm a jego nie ma. Zamówił przez internet i tylko do odbioru, kolejki nigdy tam nie ma bo to wszystko z dostawą lub na wynos. no i co? MM nie ma i pizzy nie ma, a ja głodna. Głodna do kwadratu bo lampkę wina już wypiłam i…
-

Po co przebudziłam się po 4am, nie wiem. Przejrzałam internet, pograłam w gierki. Już nie usnęłam. Dzis zostaję w domu i powinnam spać przynajmniej do 9am, ale nie… Jutro będę marudzić, że chce mi się spać, bo trzeba do pracy jechać. Ach. Życie jest na opak. Miałam sen, wujenka powiedziała….nałóż czapkę bo zimno…odpowiedziałam, że zaraz…
-
Upały nie sprzyjają roślinności. Woda z wodociągu nie zapewni tego co daje deszczówka. Można powiedzieć lepsza z węża ogrodowego niż nic. Z tym się zgodze. Ale wciąż tej kranówki za mało a deszczówka nie nadchodzi. Kwiaty wolniutko szykują się do jesieni. Wczesnej wymuszonej jesieni. Brak prawidłowego nawodnienia i ogrom dni słonecznych powoduje, że kwiaty w…
-
dopiero się dla mnie rozpoczyna. Ósmą dobę przeskoczyłam. Byłam w pracy i wróciłam dość późno. Długa rozmowa z przyjaciółką z Kanady , kolacja, odpoczynek i dzień się skończył. Sobotni poranek. Pogoda cudna i wyszłam z kawą na deck. Nareszcie, mogę to powiedzieć. Lato bylo upalne i wyjątkowo mokre. Mój ogródek kwiatowy, również wyjątkowo zaniedbany. Nic…
-
Podaruję sobie spokojniejszy dzień. Bez ciśnienowego mycia. Jak bym wiedział, że tak zrobię, bo od maszyny poodkręcałam węże, jeden doprowadzający wodę, drugi odprowadzający lecz już z ciśnieniem. MM za chwilę przwiezie mały bak benzyny ale przecież nie zmarnuje się jeśli postoi. Nie, nie jestem chora czy zmęczona pracą, na dziś znajdę sobie pracę. Tylko przy…
-

Po dwutygodniowych skokach wysokiego ciśnienia krwi (pomimo brania tabletek przypisanych przez lekarkę) dzisiejszego poranka mam 121/63, najważniejsze uporczywy ból głowy również minął. Ilością prochów jakie przyjęłam można było by obdzielić pół szpitalnego oddziału. Starałam się jakoś funkcjonować ale mogę powiedzieć, nie było łatwo. Głowa bolała non stop. Nie była to migrena. Znam bóle migreny. Dziś…
-
Byłam dziś na słowni i coraz więcej od siebie wymagam. Dziś przydałby się mały ręczniczek do otarcia czoła z więcej niż 15 kropli potu, ale zapomniałam wrzucić do malusieńkiego plecaczka. Czoło wytarłam brzegiem rękawiczki, no wiem, że nie higienicznie ale zadzierać bluzkę aż do czoła, to byłoby bardzo nie estetyczne. Ciutkę więcej niż godzinę poświęciłam…
-
Wolny dzień od pracy zawodowej przeznaczyłam na roboty „polowe”. Pogoda dopisała bo po nocnej ulewie, wzeszło słońce a wraz z nim podwyższyła się temp. W cieniu do 34C. Słońce jeszcze grzeje ale w cieniu nie jest już upiornie gorąco jak było przez całe lato. W tym roku wcześniej rozpoczęłam jesienne porządki. Od frontu, skosiłam trawę,…
-
Ostatni raz na decku siedzieliśmy późną wiosną. Nie liczę 4th July, to był grill na szybko, zjedzony w mieszkaniu. Żar i komary nie pozwoliły na przebywanie na zewnątrz. Z warzyw miałam dwie sadzonki pomodorów. Niestety choroba „brak słońca” opanowała sadzonki. Najpierw pięły się w górę przerastając mnie, z czasem pokręciło łodygi które opadły na ziemię.…
-
No właśnie. Jeszcze nie wiem jaki będzie ten poniedziałek. Dopiero wypiłam poranną kawę. Jeszcze w szlafroku wyszłam na deck i oparta o balustradę podziwiałam moje bogactwo kwiatowe. A z każdym dniem tego bogactwa mi przybywa. Buzia się śmieje do widoków a z ust wydobywa się głośne szczęśliwe westchnienie. Jeszcze 2 lata temu pokazywałam (przez skype)…
-
przywitał mnie drugim kwiatem pachnącej lilij. Szkoda, że nie można przesłać zapachu. Zapewniam, delikatniejszy od smażonego na śniadanie jajka z czosnkiem. Białe lilie wciąż w stanie oczekiwania na ten jeden szczególny dzień.
-
Oczywiście, że nie zapowiedziana. Odpoczywałam po parasolem ….pod parasolem cichutko siedziałam … aż tu nagle bezwstydnik wspiął się po metalowym pręcie, nie tańczył na rurze ale jak uciekał to zwinnie mu opad wyszedł. Przyglądam się, ale nie mogłam rozpoznać, oni to tak do siebie podobni….mój ulubieniec który daje się podejść czy jego kumpel? Kto to…
-
Te latające stworzonka z niecierpliwością czekają na moją słodką krew. A jutro muszę, no muszę wyjść i podmuchać paprochy. Jest ich tak wiele a pieski wnoszą to wszystko do domu. Przyczepia się pieskom do włosów. Moje pieski nie mają sierści, pudle mają pieskie włosy. Odkurzać mi się każdego dnia nie chce. Szybciej jutro podmucham to…
-
Przebudziłam się dość wcześnie, za wcześnie. Trzecia nad ranem, nie jest godziną do brykania. Ale cóż, w głowie myśli się tłuką, mam o czym myśleć, bo życie takie jest, nieodgadniona jest nadstępna godzina i dzień. Chciałabym wszystko mieć pod kontrolą, niestety to jest niemożliwe. Coś lub ktoś jak zawsze i zwykle, stanie na przeszkodzie. Więc,…
-
Od kilku dni już deszcz nie pada. Nareszcie!!! Słoneczko świeci, a wiewióry wykopują cebulki tulipanów. Nie mogę cały dzień w oknie siedzić, czy też wybiegać na zewnątrz i klaskać. One i tak są sprytniejsze. Czekają, aż wejdę do wewnątrz i ruszają na “oranie” ziemi. Z tych 600 cebulek na pewno coś zostanie. Może wyklują się…
-
W moim ogrodzie już wczesna jesień. W tym roku wcześniej niż w poprzednich. Wiosna była ulewna ale lato suche, za suche i drzewna zaczęły gubić liście. Dziś po raz pierwszy tej jesieni, rozpoczęłam pierwsze dmuchanie liści. Scinanie małpiej trawy i innych ozdobnych. Tak w tym roku wcześniej, bo gdy wrócę z Polski będzie już wszystko…
-
Po przebudzeniu przeciągnęłam się jak kocica. Wolniutko, słuchając każdej kosteczki, czy aby nic nie gruchnie w tym moim spracowanym ciałku. Dziś zrobiłam przerwę od cementu. Wczoraj córcia jak i MM spytali…jak długo robię ścieżkę…. I to było pytanie za milion. Przed Arubą czy po, rozpoczęłam? A może jesienią ubiegłego roku? Zdawało mi się, że nad…
-
Od miesiąca czekam na rozwinięcie się kwiata lilii. Kwitnienie lilii przypadało na początek czerwca, po 20-tym czerwca kwiat rozpoczynał proces więdnięcia i wysychania. Ten rok nie sprzyja lilii. Pąki pojawiły się w maju. Wszystko wskazywało, że kwitnienie odbędzie się terminie lecz coś opóźnia ten proces. Nie zauważyłam większych zmian pogody do lat minionych. Wiosna i…
-
Zarzuciłam szlafroczek na plecki, na nóżki leciutkie kapciuszki i zbiegłam jak młoda sarenka po schodach na parter. Podniosłam żaluzje w jednych oknach a inne okna otworzyłam. Zanim włączyłam czajnik z wodą na kawcię, wyskoczyłam na taras, patrzę przez mokre liście w niebo. Słoneczko bardzo niezdarnie, ślamazarnie podnosi się do góry. Takie mokre, obolałe i jeszcze…
-
Mam zaplanowaną wizytę u lekarza. Należy się badać. Lepiej wcześniej wykryć chorobę, niż przez zaniedbanie skrócić sobie życie. Założyłam, zaplanowałam i chcę, dożyć 106 lat, w zdrowiu i ogólnie dobrej kondycji fizycznej, psychicznej i umysłowej. Więc … trzeba działać! W pierwszej kolejności przebadać ukryte narządy. Dziś wizyta, a smsy dostaję już od środy. Smsy przypominające…
-
Wspaniale jest przebudzić się przed południem i nic robić nie trzeba. Nic na siłę. Pieski przed drzwiami do sypialni są słyszalne. Ziewają, przeciągają się, wąchają wsadzając noski w szczelinkę pomiędzy podłogę a drzwi. Szukam jeszcze w lóżeczku wygodnego miejsca, jeszcze troszkę poleżeć i nic nie musieć. Bo to dopiero jutro będzie …. szybko, prędzej… Dziś…
-
Zasłużony wypoczynek. Nie planuję wyjazdu, wyjścia, wypadu. Posiedzę na kanapie, pod rozłożystym klonem chińskim, w towarzystwie śpiewających ptaków i gaworzących wiewiórek. Ok- wyjedziemy, do sklepu budowlano-ogrodnicze, ale to przyjemność. Trzeba zarezerwować maszynę do cyklinowania tarasu. Maszyna wygląda tak jak w Polsce z tym, że nakłada się grubo ziarnisty papier ścierny. Musimy zedrzeć starą powierznię na…
-
Mogę śmiało zatrudnić się do mycia tarasów, chodników i podjazdów. Chodnik z płyt kamiennych, który sama zrobiłam, zostawiłam do mycia chyba na sobotę. Dziś myję murki i podjazd. Elektryczna maszyna ma za mało mocy abym mogła użyć specjalnej szczotki. Męczę się z pistoletem do mycia. Murki i mniejsze powierzchnie to ok ale podjazd jest na…
-
Dziś wyszłam na deck z kawcią i kanapeczkami. Ptaszki świerocą, dzięcioł stuka w siding sąsiadów. Od tego szukania robaków w plastiku to chyba dostanie zawrotów głowy. Ryby i wieloryby jedzą plastik myląc go z pożywieniem. Dzięcioł stara się plastik, wyleczyć. Czy to pierwsze oznaki poważnych zawirowań, anomalii, zmian, a może jedynie dostosowania się do panujących…