ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Wstałam wcześnie,  przecież do pracy.  Po osłabieniu ani śladu. Do pracy szykowałam się w “podskokach”.

Śniadanie: łosoś wędzony (z wczoraj) , herbata owocowa-jabłkowa. Nie zjadłam przyszykowanej porcji, herbatę też zostawiłam.

Obiad: sałatka z tuńczyka. Ugotowałam więcej jajek, od razu na kolację.

Kolacja: jajka na twardo z nie dużą ilością majonezu.

____________

Dziś MM wraca i będzie trudno utrzymać dietę. Postaram się. Będzie proponować wyjście na śniadanko, lunch lub kolację. Zazwyczaj wychodzimy, oczywiście obiadam się, słodkościami również. Muszę to jakoś przetrwać do następnego weekendu, który to będzie wolny od diety. W następny piątek, sobotę i niedzielę będę mogła jeść do woli. No, nie tak do końca…do woli… umiarkowanie ale wszystko, nawet słodycze.

Dzisiejsze samopoczucie było super, po południu byłam śpiąca, nie zwalam na dietę, bo przecież jem co 4 godziny, kilka dni wstawałam około południa, organizm przyzwyczaił się do leniuchowania. Nie oczekuję, że waga spadnie natychmiast, ale by się chciało.  Tak, tak, tyłam miesiącami, oczekuję cudów po 3 dniach. 😄 Dlaczego nie?  W TV nie raz pokazują utuczoną świnkę,  za chwilę chudziutkiego prosiaczka. Też bym chciała, schudnąć w chwilkę. Trzy dni stosuję dietę i coś tam drgnęło, drgnięcie mnie nie pociesza. Tym razem przy stosowaniu diety jestem niecierpliwa. Któregoś roku, schudłam jak szczypiorek, stosowałam 4 razy po 11 dni. Już nawet nie chciało mi się jeść, kiedy było można. Mózg pracował inaczej, musiałam zmuszać się do jedzonka. Teraz 2×11 dni, ewentualnie 3x. Dłużej nie można.

 

 

Posted in ,

2 responses to “Czwarty dzień diety”

  1. Pauli Avatar

    Każdy chciałby znaleźć dietę cud 🙂 Kiedyś piłam herbatkę z senesu, żeby się szybko oczyścić. Niestety po kilku latach zauważyłam, że jelita dostały ostro popalić i zwalam winę właśnie na senes. Spieszyło mi się, żeby zrzucić 1-2kg w 2 dni. Jelita cierpią do dziś. Młodość bywa niemądra…
    Po tych doświadczeniach przytyło mi się sporo. Tym razem zaczęłam patrzeć na to co jem i ćwiczyć. Pół roku zajęło mi stracenie nadprogramowych 5kg! Ale już nie wróciły. To było jakieś 3 lata temu, więc mogę powiedzieć, że to było mądrzejsze podejście 🙂
    Trzymam dalej kciuki. I podziwiam wytrwałość.

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Tak jak przewidywałam dziś wieczorem było lekkie odstępstwo od diety. Dwa piwa oj nie dobrze, krewetki dobrze ale za dużo. Na nic innego się nie skusiłam, a było na prawdę na co. Nie pijam wynalazków w formie herbatek chińsko podobnych. Jedynie herbatki owocowe i siemie lniane. Sprawdzone i wiem że pomaga na żołądek, przemianę materii i syci. Dziękuje bardzi za kibicowanie 🙂

      Liked by 1 person

Leave a reply to czymi.KB Cancel reply