ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Dziś zawiozłam moją Amber do weterynarza. Ma być przeprowadzona operacja wycięcia czegoś tam, co narosło w pachwinie,  wielkości pięści. Piesek już mało chodził. Więcej spała i marudziła. Tylko….koszt jest nieziemski.

Zaczęłam się zastanawiać, bo to na mnie MM zrzucił decyzję. Zadecydowałam, robić operację, teraz jak ta głupia będę musiała poczekać ze swoim zabiegiem. No cóż, mam miękkie serce, za miękkie.

Tylko jak ja zejdę z tego świata to i tak operacja pieska zda się na nic. Jak ja zachoruję to piesek mi szklanki wody nie poda.. i tak można dodawać gdyby, co by, jak by….

Zabieg zrobie po powrocie z Polski. Nic mi się nie stanie. Żyłam z tym kilka lat i pożyję jeszcze roczek.  Oczywiście jadę do Polski, tylko nie wiem kiedy.

Hieny rozszarpały po exie co się dało,  a czego się nie dało, to zostawiły. Włos na głowie się jeży, bo jeszcze hieny udają, że to nie one. No cóż, pojadę pozbieram, pozamiatam i wywalę.

Dziś po dłuższej przerwie rozpoczęłam dalsze prace nad ścieżką. Więc,  betonuję kamienne płyty a między nimi wsypuję lub upycham kamyczki.

Od poniedziałku córcia pracuje na innym stanowisku – dostała awans. Zadowolona i szczęśliwa moja córcia.

U syna rozpoczął się już rok akademicki. Jeszcze trochę i będziemy celebrować ukończenie uniwersytetu.

 

 

 

 

 

Posted in , ,

10 responses to “Hieny…”

  1. Caffe Avatar

    Czyli masz co robić.

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Mam co robić, a tym bardziej ex zmarł w Irlandii i na akt zgonu jeszcze trzeba poczekać do końca września. Osobiste stawiennictwo w Irlandii w grę nie wchodzi. Aktu zgonu nie ma a już się hieny podzieliły między wątpliwym mająteczkiem. Dziwny ten świat. Piesek w domku oj brzydko brzuszek jej wygląda. Smutna, śpiąca i ciepjąca moja Amber.

      Like

      1. Caffe Avatar

        Biedna Amber, zawsze tak mi żal cierpiących zwierząt bo one przecież nie powiedzą, co tak naprawdę im dolega, co konkretnie boli. A co mówi weterynarz, że wyjdzie z tego?

        Like

  2. 365dniwobiektywielg Avatar
    365dniwobiektywielg

    Oj to dzieje się u Ciebie, masz intensywny okres letni

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Intensywnie się stresuję w ten okres letni🙃

      Liked by 1 person

      1. 365dniwobiektywielg Avatar
        365dniwobiektywielg

        A kiedy odstresowanie ?

        Like

        1. czymi.KB Avatar

          Dopiero po nowym roku.
          Chociaż i tak jest o wiele lepiej.

          Liked by 1 person

          1. 365dniwobiektywielg Avatar
            365dniwobiektywielg

            No to lada moment 😉

            Like

  3. januaryzaradny Avatar

    Oj.. nie zazdroszczę! Hieny zawsze krążą, a w przerwach sępy! 😉 Pozdrawiam serdecznie!

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      O sępach nie zapomniałam, chciałam być bardziej delikatna🤪

      Like

Leave a comment