ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

o jakiejś nadziei. Jaką można mieć nadzieję i na co? Na jakie jutro? Po co się oszukiwać, po co udawać i zmuszać siebie do wiary na lepsze? Po kiego licha myśleć pozytywnie jeśli diabeł ogonem zmiata wszystkie pozytywy.

 

Strach się bać.

Posted in

7 responses to “Pisałam coś….”

  1. artdecozbloxu Avatar

    Oh moze jednak bedzie lepiej, nie jestem zwolenniczka motywujacych rad, ale bedac na pograniczu depresji mam cicha nadzieje…

    Like

  2. sagula Avatar

    Ale o co chodzi?

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Nie trzeba mieć nadziei. Wtedy łatwiej żyć. Nadzeja to złudzenie.

      Like

  3. optymista13 Avatar

    Oj tam, oj tam… dzień bez nadziei, to dzień stracony! 🙂

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Tak się “zakręciłam”, że kilka dni bezpowrotnie uleciało☹️☹️☹️☹️

      Liked by 1 person

  4. tanczaca_w_deszczu Avatar
    tanczaca_w_deszczu

    Jeżeli nie ma nadziei, najmniejszej chociaż to pozostaje wegetacja. Iskierka nadziei budzi człowieka do życia, zmusza do myślenia i szukania rozwiązań

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Czy oczekiwanie jest nadzieją? Czy wegetacja jest oczekiwaniem?

      Like

Leave a comment