ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Na święta upiekłam chlebek na zakwasie. Zakwas na żytniej mące ale do ciasta chlebowego dodałam mąki pszennej. Uwielbiam chlebek razowy. Z tym, że w tym roku nie ma na amazonie mąki razowej z Młynomag🥲.

Chlebuś wyśmienity. Rodzinka śmieje się, że powinnam piekarnię otworzyć. Piekarni nie otworzę, chleba ani innych wypieków sprzedawać nie będę. Niech to będzie moje następne hobby. 😁

No i złapałam (chyba) przeziębienie. Zdradliwa pogoda, raz ciepło raz zimno, wyszłam w bluzeczce z krótkim rękawem. Wiaterek smugnął mnie raz i drugi. A teraz…. z nosa cieknie. Kaszelek się pojawia. Zaaplikuję coś mocnego jak mucinex fast max, mikstura serwowana jest na noc, jutro mam być zdrowiusieńka.

Kiedyś w końcu muszę się nauczyć!!!! Nie wolno wychodzić “na golasa” kiedy wieje.

No ale tak cudne słoneczko świeciło i zimno nie było. Jestem z tych co zawsze znajdzie wytłumaczenie. Jak wytłumaczenie nie działa to wszyscy winni tylko nie ja. Tylko jak pogodę winić za swoją głupotę. Przynajmniej ciśnienie mam bardzo dobre mimo zjedzonego kilograma słodkości. Pozwoliłam sobie na słodkości bo 1kg więcej mego ciałka to nic. Nie będę miała z czego się odchudzać. Oj jak moi nie lubią jak stosuję dietę. Czasami mam dietę pizzową. Jem pizze na śniadanie, czasami małe dwie a reszta dnia tylko woda lub herbata bez cukru, względnie jogury naturalny. Waga zlatuje nie wiadomo kiedy. Nikomu nie polecam tej diety, działa na mój organizm innym może zaszkodzić. Mam kilka takich diet. Lubię katorżniczą dietę IDIOT. Dieta restrekyjna, zawsze pierwsze 11 dni są bardzo trudne. Ale bardzo skuteczna. Syn kiedyś stosował no i udało się zrzucić wagę.

Nie ma efektu jo-jo. Z tym, że jeśli zaczniemy żreć jak świnki wszystko co w korycie to żadna stosowana wcześniej dieta nie pomoże i jo-jo podwójne się pojawi.

Napiłam się mucinexa i jakby łatwiej mi się oddycha, z noska nie cieknie. Będzie dobrze. A nawet bardzo dobrze.

Posted in , ,

15 responses to “W nosku kręci😷🤭🤧🤧😷😷”

  1. artdecozbloxu Avatar

    Na swieta pieklam chleb na drozdzach, ale niby nie duzo roboty to godziny czekania, ale wyszedl smaczny. Lata temu mialam skuteczna South Beach diete schudlam 10 kilo, ale nadrobilam 15 I teraz w zaden sposob nie moge sie zmobilizowac. Ostatnie proby sirtfood diety zawiodly. Szczesliwego nowego roku 🙂

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Wszystkie diety są dobre jeśli trzymamy się zaleceń.
      Tobie równiesz szczęśliwego Nowego 2021 Roku.

      Liked by 1 person

  2. sagula Avatar

    Nie przybyłam ani grama przez święta. Zawsze jem mało, aby nie czuć głodu i sprawdza się! Zdrowiej i nie szalej!

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      No odnalazłaś się😁. Postu wczoraj nie zostawiłaś to i zaczęłam się zastanawiać. Co z Elą się stało.
      Objadam się, ale nie tak żeby źle się czuć, za dużo słodyczy😋😋

      Liked by 1 person

  3. sagula Avatar

    Dziękuję, że zauważyłaś, iż mnie zabrakło. Czasami tak bywa, że nie ma czasu na pisanie! Ktoś po prostu wpadł pogadać, a więc tak się stało. Słodycze jem dwa razy do roku i mój organizm nie dopomina się!

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Mnie to można wybaczyć, że piszę z przerwami ale jak Tobie to się zdaży, to lepiej żeby się nie zdażało😁. Mój organizm przyzwyczajony bardziej do słodkości niż mięsiwa😁

      Like

      1. sagula Avatar

        Nie wiem jaki będzie ten Nowy Rok, ale mam nadzieję, że znajdę temat na każdy dzień. może się uda kolejny rok! Lubię gorzką czekoladę!

        Like

        1. czymi.KB Avatar

          Gorzkiej nie lubię. Podobno jest zdrowa. A raczej wszystko co zdrowe nie jest smaczne. Nowy Rok musi się nam wszystkim udać.

          Liked by 1 person

          1. sagula Avatar

            Pijemy, rozkoszujemy się, a inni na to ciężko pracują!

            Like

            1. czymi.KB Avatar

              No cóż, ktoś musi pracować aby ktoś mógł się rozkoszować.

              Like

  4. Pojedyncza Avatar

    Też piekę pszenno-żytni na żytnim zakwasie. 🙂 Zbieram też zawsze sporo pytań i pochwał, jakoś dla wielu to czarna magia i coś poza zasięgiem, a wystarczy spróbować samemu i już. 😉

    Like

    1. czymi.KB Avatar

      Piekę od kilku lat. Faktycznie, pamiętam pierwsze kroki z robieniem zakwasu. Ileż ja mąki zmarnowałam, ile zakwasu do zlewu wylałam….Mąż podziwiał mój upór i z uporem kupował chleb bo na prawdę nie było na czym piec. Chciałam chleb na zakwasie upiec a nie na suchych drożdżach. Ostatecznie znalazłam w internecie wyjaśnienia dla laika krok po kroku jak zrobić zakwas. Teraz nic nie mierzę i nie ważę. Zakwas miesiąc stoi bez karmienia w lodówce. Słoiczek pogłaszcze, powiem że mi się nie chce, a on cierplwie czeka i ze złości nie zielenieje jedynie ciutke wody na powierzchni się pojawia. Mam dwie maszyny do pieczenia chleba ale służą mi do urabiania ciasta i rośnięcia. W maszynie jest odpowiednia temperatura do rośniecia nie tylko chleba ale bułeczek, bagietek, ciabatty. Piekę w piekarniku i nie raz z termoobiegiem. Trzeba pamiętać, że wszelkie ciasto i chlebek się uda jeśli troski zostawimy po za kuchnią.
      Cała tajemnica. 😁 pozdrawiam

      Like

      1. Pojedyncza Avatar

        Ja też tylko na zakwasie, bez drożdży. Z tym, że pierwszy zakwas dostałam. 🙂 Zresztą taki “dojrzały” ponoć najlepszy. Oczywiście to było dawno, teraz już mam swój i dokarmiam go regularnie. Ale trzymam się że 2tygodnie bez dokarmiania to maks, więc ciekawi mnie że Twój wytrzymuje miesiąc?
        PS: Nie mam maszyny, ale i tak wyrasta. 😉

        Like

        1. czymi.KB Avatar

          Może mąka inna, a na pewno inna. Tej razowej amerykańskiej nie lubię bo normalnie śmierdzi. Większość mąk zamawiam online bo w sklepach są mąki do wszystkiego, od razu z proszkiem do pieczenia lub z innym chemicznym rozrusznikiem, bliczowane o okropnym chemiczno-maszynowym zapachu i takie których nie probowałam i probować nie będę. Moj zakwas jest obecnie ponad roczny. Wcześniej miałam trzyletni ale wyjechałam na dłużej i po powrocie trafił do śmieci. Możliwe, że mój stoi długo bez dokarmiania bo jest gęsty. Dopiero 2-3 godziny przed pieczeniem chlebka doprowadzam do odpowiedniej konsystencji. To jest moja własna technika pracy z zakwasem😁. Właśnie kończy mi się chlebek ale tym razem upiekę ciapattę. Pozdrawiam i życzę udanego pieczenia.

          Like

          1. Pojedyncza Avatar

            Chyba każdy dopracowuje się swoich chlebowych patentów 😉 i to jest piękne.

            Like

Leave a reply to czymi.KB Cancel reply