ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Dawno temu, na pewno 10lat już minęło kiedy z MM pojechaliśmy na pchli targ. Więcej było tam pcheł i śmieci niż jakichkolwiekrzeczy nie nie kupienia lecz oglądania. To był mój pierwszy i ostatni raz. Parę lat temu dostałam od koleżanki adres do Antique Market. Nie spieszno mi było, sprawdziłam stronę nternetową i moge powiedzieć, że rewelacyjna ale nie miałam zamiaru czegokolweik kupować na jakimś markecie. Nie kupuję urzywanych rzeczy osobistych: obuwia, pierścionków, kolczyków, zegarków bransoletek, ubrania. Chociaż zdarzyło mi się kupić futerko krciutkie, które mi jakiś czas służyło. Sukienkę letnią – po tygodniu wyrzuciłam i sweter biały, długi, który przywiozłam do ameryki i bardzo go lubię. Nie kupuję używanych foteli, kanap i materacy.

Postanowiłam w końcu odwiedzić to miejsce. W jedną stronę 45 minut jazdy samochodem, powrotna droga w milach taka sama, czasowo dłuższa. Kupiłam jedynie tylko jeden kryształowy kieliszek. Spędziliśmy tam ponad 5h.

Sprzedawane były rzeczy używane i nowe. Piękne meble, obrazy, biżuteria złota i srebrna, dywany, zasłony. Chodziłam podziwiałam. Wrócę po dywan, nie są tanie ale …. chcę podobny jak moja mamusia ma w dużym pokoju, czerwony. Wrócę po zasłony i donice.

Posted in , ,

4 responses to “Antique Market”

  1. Joanna Avatar

    Także rzadko kupuję rzeczy używane. Ciuchy mogę czasem kupić na bazarku (tudzież szaber-placu). Ewentualnie zamawiam z Niemiec (bonprix). Mają rzeczy ładne, dobrej jakości i w miarę atrakcyjne cenowo jak na dzisiejsze pandemiczne realia. A wyposażenie wnętrz? Taki zakup tylko nowy, na gwarancji 🙂

    Like

    1. potoaby.blog Avatar

      Nigdy nie wiadomo kto używał i korzystał. Jestem bardzo ostrożna w przypadku rzeczy używanych. Jeśli szafa wykonana jest na wzór staroświecki to taką wolę niż przywieźć coś z kornikami. Każdy lubi to co lubi i nie dyskutuję. Gwarancja jak najbardziej.

      Like

  2. Lucia Avatar

    A ja uwielbiam nasze ascolanskie pchłę targi. Chociaż szukam na nich głównie łabędzi do kolekcji.
    A ciuchy kupuję na stoiskach na zwykłych targach. Lubię rzeczy używane. Mają duszę. Nowe mnie duszą. Czekam żeby się zestarzały. 😆

    Like

    1. potoaby.blog Avatar

      Lubie popatrzeć. Co do tej duszy to nie jestem przekonana. Nie chciałabym siedzieć na fotelu na którym ktoś zasnął na wieki. Podobnie z ubraniami, boję się pierścionków i innych ozdóbek, może i jest tam jakaś dusza ale zła energia również.

      Like

Leave a reply to Joanna Cancel reply