ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Category: Notatki osobiste
  • Ciemno i jesiennie za oknami w poniedziałkowy poranek. 7C nie jest gorącem, a najwyższa temparatura jaka dziś będzie, to 24C. W domu włączone już grzanie. Chociaż grzejnik elektryczny w sypialni grzeje na okrągło bez względu na sezon. Latem włączone jest chłodzenie, które podgrzewam grzejnikiem. MM lubi chłodniej lecz to nie znaczy, że lubi zimę i…

  • jeśli to tak można nazwać. Dwa dni (powrót po pracy) snułam się jak duch po domku. W głowie było dużo projektów, małych i dużych, do realizacji było brak możliwości fizycznych. Przenoszenie, przeciąganie i przesuwanie mebli oraz dekoracja (nieukończona), to może być i projekt lecz nie na tym etapie, ustawiania kilku mebli pod ścianą. W piątek,…

  • Ponownie wyszłam z kawusią na deck/taras, dziś na plecy narzuciłam bluzę z kapurem. Właściwie to MM napomknął. Bo faktycznie nie było ciepło. Prawa ręka w rękawie prawidłowo umiejscowiona. Lewa przez mankiet nie przeszła. Nawet palców nie było widać. Do podniesienia kubka z kawą, w zupełności wystarczyła mi tylko jedna ręka ze zdrową dłonią. Jeszcze tylko…

  • dopiero się dla mnie rozpoczyna. Ósmą dobę przeskoczyłam. Byłam w pracy i wróciłam dość późno. Długa rozmowa z przyjaciółką z Kanady , kolacja, odpoczynek i dzień się skończył. Sobotni poranek. Pogoda cudna i wyszłam z kawą na deck. Nareszcie, mogę to powiedzieć. Lato bylo upalne i wyjątkowo mokre. Mój ogródek kwiatowy, również wyjątkowo zaniedbany. Nic…

  • Dziś o poranku, coś takiego pukało do mojego okna kuchennego. Jak nie być zadowolonym z wizyty takiego gościa? Dzień był wspaniały, takich więcej, proszę.🙏 Pogoda wyśmienita, mogłaby być przez cały rok. Po pracy ptzycieliśmy tylko jedną listwę i pojechaliśmy do sklepu budowlanego po listwy kryjące i silikon. Po powrocie z zakupów zdecydowałam, że na dziś…

  • Obudziłam się o 3 am. Zasnąć już nie mogłam. Jutro wyśpie się po operacji. Ciemno wszędzie i głucho wszędzie. Dziś muszę zawitać do pracy, nawet nie wiem ile to mi zajmie. Mam nadzieję, że o 5pm pieinnam być już w domu. Niestety niektótych prac nie da się odłożyć na jutro, tak jak odłożyłam układanie pidłogi…

  • Za oknami ciemno tylko błyskawice przez szparki w żaluzjach wdzierają się do sypialni. Przerażający błysk po kórym następuje ciemność, za chwilę łubudu‼️‼️‼️‼️łomot‼️‼️‼️ Bummmm, deszcz, dudni spadając obijając się o rynny. Przy takim akompaniamencie nie chce się z łóżka wychodzić. Groźnie pomrukiwania grzmotów rozchodzi się w oddali. No i jak wyjść z cieplutkiej sypialni. Ta, tak,…

  • Już za chwilę, będzie połowa września a ja na tarasie piłam poranną kawę 4 lub 5 razy. Padało i pada każdego dnia lub w ciągu dnia kilkakrotnie, z nieba dosłownie woda spływała. Dzis z rana było 20C ale nie miałam czasu na kawcie. Musiałam szybciutko wyjąć oprawę z oświetleniem z kuchennego sufitu. Dwie przestały świecić.…

  • Nie było z hukiem i przytupem. Nie mogliśmy się wszyscy w jeden dzień zebrać. Zrobimy to w następną niedzielkę, już nie urodzinowo ale bardziej towarzysko. Rodzina najważniejsza ale bez pracy nie ma kołaczy, więc zrozumiałe, nie rzuci się pracy aby drinka wypić. Zdrowotnie to: będę miała przedoperacyjne spotkanie z doktorem. Jeśli ręki zbytnio nie obciążam…

  • Po pracy jak wszyscy biało-kołnieżykowi poszliśmy do meksykańskiej. W przeważającej większości ci sami piątkowi bywalcy. Ja to wskoczyłam do domu aby się przebrać a większość z nich w garniturach ale już w poluzowanych krawatach. W środku gwar no i lodówka. AC chodziło na pełnych obrotach i tym co już byli po kilku drinkach przy zamrażarkowej…

  • U mnie nie ma tak, żeby się nudzić, no może MM się nudzi nawet pracując przed komp. W przeciwieństwie do mnie, nie potrafi znaleźć w niczym przyjemności. No jako mężczyna ma i on swoje przyjemności ale…mówię o obowiązkach, pracach fizycznych wykonywanych sporadycznie jak też systematycznie. Dziś miałam malować pusty pokój po mojej córci. Sufit pomalowałam…

  • Nie pamiętam dokładnie kiedy wyprowadzała sie moja sarsza siostra z rodzinnego domu. Pamiętam natomiast w jakiej atmosferze to przechodziło. Zostawiła swoje meble, fotele i wersalkę bo by u jej męża nic się nie zmieściło. W domu rodzinnym miała wygodę i luxus. Nowo poślubiony mąż zafundował jej wychodek z seduszkiem. Warunki mieszkaniowe mojej siostry nieprzeraziły, zakochana…

  • Zdrowotnie jest mniej niż OK. Rękę trochę ćwiczę i troszkę masuję to i rezulat jest TROSZKĘ. Po prostu nie mam czasu na zajęcie się moją lewą ręką. Wyśmienicie pracuje mi się z usztywniaczem. Zdejmuję wyłącznie do spania i wtedy jest …ojjj, oooo, uffff, kurcze, ja cie kręce + czasami przeklnę siarciście jakby to miało zatrzymać…

  • Rozpoczął się nowy tydzień. W Ameryce rozpoczyna się niedzielą. Już (po 21 latach) weszło mi w krew, jak to się dawniej mówiło. Będzie to tydzień ten i następny wielkich zmian. Nie chcąc zapeszyć, na razie tyle. Bo sama też jestem ciekawa. Deszcz lał całą noc. Wiadro z narzędziami, które przez zapomnienie zostało na zewnątrz, zapełnione…

  • Gdy przebudziłam się (2:27am) było tylko 7C. Teraz 9C i jak ma cokolwiek rosnąć w takiej temperaturze, jeśli jest ciepłolubne. Wszędzie zmienia się klimat. W Indiach topi się asfat, do Polski idą chłody a u nas, nie ciepło i nie zimno. W poprzednich latach biegaliśmy w klapkach, sandałach, w krótkich spodenkach. Oczywiście, że i przy…

  • Dostałam lenia i przeleżałam w łóżku do momentu, kiedy to było już po „dzwonku”. Skoczyłam na równe nogi i wyszystko robiłam w pośpiechu. W takich momentach czas ucieka i 5 minut robi się jedną i tą jedyną, chciałoby się rozciągnąć ją jak gumę do żucia. Nie, nie gadałam na siebie, że mogłam to zrobić wcześniej,…

  • W sobotkę zrobiliśmy zakupy w Costko. Dużą karkóweczkę też załadowaliśmy do koszyka. No co, jak święta to święta. Kawał tego mięsa trochę ważył. Zaliczyliśmy cappuccino no i do domku, rozpakować zakupy i podzielić mięsko. Mięska nie podzieliłam bo się rozleniwiłam i tak przeleżało w szczelnej fabrycznej foli zapakowane do poniedziałku. Poniedziałek Po powrocie z pracy…

  • Pod ciśnieniem😀

    Po dwutygodniowych skokach wysokiego ciśnienia krwi (pomimo brania tabletek przypisanych przez lekarkę) dzisiejszego poranka mam 121/63, najważniejsze uporczywy ból głowy również minął. Ilością prochów jakie przyjęłam można było by obdzielić pół szpitalnego oddziału. Starałam się jakoś  funkcjonować ale mogę powiedzieć, nie było łatwo. Głowa bolała non stop. Nie była to migrena. Znam bóle migreny. Dziś…

  • Chciałam wyglądać szałowo, więc czekałam cierpliwie na umówioną wizytę u fryzjera. Miałam już zdjęcie z internetu jak ma wyglądać ścięcie i kolor pasemek. Nawet nie pomyślałam, że ułatwiłam zadanie mojej Nicoli. Pomalowałam kilka dni wcześniej włosy na ciemniejszy kolorek. Byłam ciut podekscytowana, nie, nie miało być nic drastycznie zmieniane. Ot, podcięcie i jak zwykle pasemka.…

  • do domu po pracy wpadłam jak burza… mało, że na zewnątrz wilgoć sięga zenitu, to i w domu to samo. Pozmieniałam ustawienia na termostacie a MM nałożył bluzę. Chłodziłam i grzałam, dalej mi dosłownie śmierdziało wilgocią. Złapałam jednego psa, później drugiego, wykąpałam, wysuszyłam. Za parę dni mają termin na ścinanie i kąpiel, ale …. moje…

  • Byłam dziś na słowni i coraz więcej od siebie wymagam. Dziś przydałby się mały ręczniczek do otarcia czoła z więcej niż 15 kropli potu, ale zapomniałam wrzucić do malusieńkiego plecaczka. Czoło wytarłam brzegiem rękawiczki, no wiem, że nie higienicznie ale zadzierać bluzkę aż do czoła, to byłoby bardzo nie estetyczne. Ciutkę więcej niż godzinę poświęciłam…

  • Gdy otworzyłam oczy wczorajszego poranka, było już za późno jechać na siłownie. Przez szparki w żaluzjach zagladał już świt. Nastawiłam tel na budzenie na 5:15pm zamiast na 5am. No cóż, i mi się też przytrafia pomylić. Lubię gimnastykę po 5am, o poranku jest nie wiele korzystających. Sala LaFitness jest duża, maszyn do ćwiczeń bardzo dużo…

  • Niestety nie potrafiłam napisać. Wszystko do mnie wróciło ze zdwojoną siłą. Po dwóch zdaniach, rozpłakałam się. Schowałam ponownie w swoich szufladkach mózgowych głęboko, bardzo głęboko.

  • Wigilia minęła spokojnie. Wieczorne otwieranie prezentów również. Pierwszy dzień świat przespałam. Wstawałam jedynie na posiłki. Wprawdzie jadłam ale troszeczkę, wszystkich potraw nie zdążyłam spróbować, a przecież sama pichciłam. Pierożków zostało kilka, na palcach dwóch dłoni można było policzyć, a to z tej przyczyny… że na 3 dni przed wigilią córcia stwierdziła że jest głodna. Zaproponowałam…

  • Dziś wolny od pracy zawodowej ale nie domowej. Wczoraj po pracy zajechłam jeszcze do sklepów po zakupy i do domu wróciłam o zmierzchu. Po godzinie poczułam zmęczenie mijającym dniem i bólem, usnęlam na kanapie. Nie słyszałam jak MM wołał i syn do mnie mówił. Ostatcznie MM mnie doknął i jego dotyk mnie obudził. Moja pozycja…