ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Rodzina
Mówi się: rodziny się nie wybiera. Rodzimy się (podobno) ze swoim charakterem lecz obciążonym różnymi defektami fizycznymi i psychicznymi. Czasami “defekty’ są jak najbardziej widziane, takie jak, milion dolarów.😱
-
Podobno stałam na parapecie z 3 miesięczną córeczką na ręku. PRL nie rozumiał co to jest depresja poporodowa. Podobno chciałam się wieszać. Pamiętam supeł na grubym budowlanym sznuże. Pamiętam … moje oczy nie widziały kolorów, jedynie szary i brudny-biały. Nie słyszałam szumu wiatru i śpiewu ptaków. Każdego dni była walka ze sobą o przetrwanie. Chodziłam…
-
normalnej rodziny. Dorastałam w szczęśliwej (można powiedzieć) rodzinie. Mamusia niepracująca, zajmująca się na co dzień domem. Tatuś pracujący lecz często wyjeżdzający w delegacje, mimo to zawsze znalazł czas dla swoich trzech córek. Czas płynął, aż stałyśmy się dorosłymi panienkami. Już wtedy zauważałam, że nie jesteśmy ze sobą blisko. Zabrakło między nami tego czegoś, co łączy…
-
Tak się zastanawiam. A może zacząć celebrować każdy drugi dzień miesiąca? W końcu urodziłam się 2 (drugiego). Nie tak, że jakaś uroczystość z beczką piwa. Tak, aby zapamiętać. Każdy dzień mija, oczywiście pamiętamy. Ale tylko wydarzenie i aby to wydarzenie umiejscowić w konkretnej dacie, musimy sie zastanowić: kiedy? Nie łatwo przypomnieć. Łatwiej jest przypomnieć, miesiąc.…
-
Nie sądziłam, że będzie mi tak trudno, będę zmęczona i będę chciała aby mnie ktoś chociaż na jeden dzień zastąpił. Nie jest łatwo opiekować się zdalnie starszą osobą, robię to od listopada. Każdego dnia conajmniej 1 raz dziennie dzwonię i jestem na łączach najkrócej 1 h. Bywa , że jestem przez ponad 4 godziny w…
-
bez wulgaryzmów…text message, mam zostać w domu do odwołania. Rządowe dolary jeszcze nie dostarczone. MM już 1 tydzień zaliczył, bez zatrudnienia. Moje dolary wpływają w okrojonej wysokości i lepiej żebym ich nie było to bym dostała 600$ tygodniowo i co z tego, że przez 4 miesiące (podobno). I co z tego, że trzymają mnie na…
-
Od jakiegoś czasu tak mam. Każdy dzień to sobota, a dziś u mnie jest poniedziałek. Jeśli wczoraj u mnie była sobota powinien dziś być… jaki dzień? niedziela. Nawet w tym odczuciu nie ma u mnie jakiegoś porządku…jest poniedziałek tak to czuję. A dziś podobno jest piątek. A w ogóle czy to ważne, jaki jest dziś…
-
Przyjechal MM i co? I to że, z katarem i podwyższoną temperaturą i z młodszą córką. Ależ, jest wszystko OK, oprócz MM kataru, który wszędzie rozsiewa. MM wrócił po północy więc, nie widziałam i nie rozmawiałam. Posłałam łóżko w gościnnej dla młodszej i w drugiej gościnnej sypialni MMowi. Nie słyszałam w nocy nikogo, spałam jak…
-
Od powrotu do domu, dzwonię do Mamusi każdego dnia po 2razy, z rana i po południu mojego czasu. Nie ważne, gdzie jestem i co robię, słuchawka do ucha i jestem, można powiedzieć zajęta. Sklep, bank, biuro, prowadze samochód … dzwonię, rozmawiam, słucham. Jestem na bieżąco z jej małymi i większymi problemami. Większe to zdrowotne, małe…
-
Wczorajszy dzień. Zostałam w domku. Wyleżałam i wyspałam się. Leczyłam się, samopoczucie było byle jakie, za oknem deszcz i szaro. Można było nie wychodzić z łóżka cały dzień. Po południu wygrzebałam się z pościeli, bo zachciało się czegoś słodkiego. Oprócz moich pieczonych słodkości, sklepowego z MM nie jemy. Decyzja. Chałka, mało pracy i stania w…
-
Wczoraj był Dzień Babci. Wszystkie wnuki, duże i małe składały życzenia, wręczały kwiatki i laurki. Nie jedna babcia dostała czekoladkę czy bombonierkę. Moje dzieci nie miały szczęścia dodzwonić się do babci i wcale nie dlatego, że telefon “się urywał”. Moja mama miała bardzo przykre zdarzenie. Wychodząc do sklepu zamknęła drzwi na klucz, zresztą jak zawsze.…
-
Wczorajszego wieczorka długo dyskutowaliśmy z MM. W między czasie ugotowałam wyśmienitą zupę ogórkową. MM nigdy wcześniej nie jadł zupy ogórkowej, krupniku, kapuśniaku i wiele wiele innych potraw. W Chinach próbował dużo potraw ale nie skusił się na mięso z psa oraz karaluchów i nic co się na talerzu ruszało. Za to skusił się na zakupienie…
-
Ostatniej nocy jakoś mi się nie spało. Oczy zamknęłam po północy. Budziłam się, przewracałam z boku na bok. Raz było mi za gorąco innym za zimno. Śpię pod kocykiem elektrycznym, dodatkowo podgrzewacz pracuje, ogrzewanie w całym domu również pracuje. Nie to, że jakoś specjalnie się przejmuję bezrobociem MM. Ale myśli krążą. Miałam nadzieję na spokojne…
-
Jak ja nienawidzę niespodzianek!!!!!! Wow!!! Surprise!!!!!😬😬😬😬😬 Wjechałam do garażu, jeszcze drzwi garażowych nie zamyknęłam. Położyłam telefon w kuchni na blacie, psy podniosły alarm. Drzwi wszędzie otwarte, więc psy wybiegły na podwórze. Nie spodziewałam się nikogo o popołudniowej porze dnia. Będąc w pracy, układałam plan działania. Jak ogarnąć bałagan z dokumentami. Czy wystarczy mi czasu do…
-
Córcia wpadła do mnie po książkę, jednoczesnie zaproponowała przejazd jej nowym samochodzikiem. Nowy bo spod igły jak to się mówi. Co za bajery ona ma w tym samochodzie to … zacznijmy od pogrzewanych siedzeń i oparć, kierownica podgrzewana, dach otwierany, ciemne punkty w lusterkach podświetlane na zółciutko. Na dodatkowym ekranie informacja z jaką prędkością może…
-
Często się zdarza, że położymy okulary, a późnej ich szukamy. Oczywiście zdarza się to osobom ich używających. Zaczęłam używać okular po pierwszym komputerze. Ekrany komputerów były jeszcze bez filtra po jakimś czasie można było kupić filtry nakładane na ekran. Moja starsza siostra zawsze szukała kluczyków do samochodu. MM szuka przeważnie swojego portfela, który to nie…
-
Dziś 2-go STYCZNIA 2020. Synuś zadzwonił po raz kolejny z życzeniami. Mamusia moja zbuntowana bo za używane media, nie chce płacić, bo młodsza pożyczyła spore pieniądze i nie chce oddać. Szwagier warczy i straszy, że wszystkie media mamusi odetnie. Tak to się zaczęło. Po wytłumaczeniu, mamusia ostatecznie zapłaciła szwagrowi za grudzień. Mimo to jest zbuntowana……
-
Z córcią rozmawiałam do północy. Jeszcze o północy dzwoniła do ubezpieczyciela. Jeszcze przed zadzwonieniem sprzeczała się … że późno, nie pracują itp… Moja odpowiedź brzmiała … każda pora dnia i nocy jest dobra do zarabiania pieniędzy… Zadawałam córci pytania i na króre nie potrafiła mi odpowiedzieć, musiała znaleźć odpowiedź właśnie u ubezpeczyciela. Jestem bardzo (czasami…
-
Na prawdę ostatni poniedziałek tego starego roku. Tak tęsniłam za pracą wczoraj, a dziś, dziś wyłazić z łóżeczka się nie chciało. Co za przewrotność. Chciało się, jak już trzeba, to się nie chce. Ale wstałam. Chwyciłam kawę w kubku do samochodu i 2 bułeczki. W pracy smutek. Koleżanka pojechała po wyniki biopsji. W powrotnej drodze…
-
Cholernie ciężko układać tabletki dla mamusi, przez skypa. Staram się nie denerwować ale się nie udaje. Proszę…rób jak mówie… Nie robi i nie chce. No zawsze była uparta, niezależna a teraz doszło chwilowe zapominanie, niezręczność, niedowidzenie, po prostu STAROŚĆ. 90 lat to nie 60. Mamusia miesza tabletki które przyjmuje z tabletkami wyszukanymi z zakamarków szafek.…
-
Wiadomo, zdrowie to jest jedyna rzecz jakiej nie można kupić. Można się “wykupić” na pewien czas, zażywając lekarstwa garściami lub pić litrami. Nie każdą chorobę można pokonać i nie każda choroba potrzebuje medycznych specyfików. Czasami wystarczy czosnek, mleko, miód i masełko na wieczór na rozgrzanie i o poranku zrywamy się jak nowonarodzeni. Nie zawsze miodzik…
-
Od soboty jestem w pędzie. Nic innego nie robię, tylko biegam po urzędach. Wykluczając niedzielę, która poświęciłam na (powiedzmy) odpoczynek. Wiele dokumentów zostało złożonych do róznych urzędów, a inne są w przygotowaniu. Oczywiście, że do mamusi zaglądam i pilnuję przyjmowania leku. Poznałam już spychologię i ogromną niechęć w przychodniach lekarskich, jutro ponownie nie dam się…
-
Nie mam jak już się zabezpieczyć. W piątek rano przyjechała ekipa, opryskała moje pole. Więc zrozumiałe, nie wylałam żadnej chemii na siebie. Zanim rozpadało się układałam ścieżkę, zbliżam się ku końcowi. A że mieszkam wśród 40 drzew (czy one tak szybko rosną, czy źle liczyłam wcześniej, czy też doliczając się do 30tki przerwałam liczenie) to…
-
Dziś zawiozłam moją Amber do weterynarza. Ma być przeprowadzona operacja wycięcia czegoś tam, co narosło w pachwinie, wielkości pięści. Piesek już mało chodził. Więcej spała i marudziła. Tylko….koszt jest nieziemski. Zaczęłam się zastanawiać, bo to na mnie MM zrzucił decyzję. Zadecydowałam, robić operację, teraz jak ta głupia będę musiała poczekać ze swoim zabiegiem. No cóż,…
-
Dlaczego klucze są ważne? Zawsze zostawiłam klucze od mojej nieruchomości młodszej siostrze lub mamusi. Teraz mamusię pomijam, przełoży i zapomnij. Chociaż ja mam dodatkowy komplet kluczy. Nigdy nie można niczego przewidzieć. Wprawdzie woda, gaz, elektryka, internet odłączone ale nigdy nie wiadomo. Teraz młodsza nie może znaleźć kluczy. W trakcie remontu, meble zmieniały miejsca a z…
-
Pisałam już niejednokrotnie o swojej mamusi. Choroba jeszcze nie zadomowiła się w jej sercu i umyśle na stałe, są dni że nie krzyczy, nie wyzywa i wtedy jest moją mamusią. Jak miło i przyjemnie jest z nią rozmawiać i widzieć na skype. Potrzebowałam mamusi pomocy. Zostawiłam u niej swoje klucze. Położyłam obok kluczy starszej. Poprosiłam…