ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!

Category: Zdrowie

Choroba pozwala poznać słodycz zdrowia,
zło – dobra, głód – sytości, zmęczenie – wypoczynku.

– Heraklit

  • W mojej kuchni od poranka zaczęto skanować kody na opakowaniach produktów, na zawartość w nich calorii tych dobrych i złych, cukrów i innych utrwalaczy. Nie rozumiem tej logiki, jeśli logika może być nie logiczna. Wczoraj lodówki można było nie zamykać, aż uchwyty były bardzo upaćkane. Z 8miu godzin pracy, moze 3 były efektywne, pozostałe przestane…

  • Szukam kogoś, kogoś na stałe, na długą drogę w dal Szukam kogoś, na życie całe na wspólny śmiech i żal …… spiewała Urszula Sośnicka. Ehhh Nasze wyobrażenia o dalszym życiu. Nasze oczekiwania i marzenia, uleciały i pozostała proza życia. Wszystko co chciałm znaleźć u drugiego człowieka, znalazłam w sobie. Mimo słoneczka zaglądającego przez szybę, dopadł…

  • Słońce już wcześniej wschodzi i później zacgodzi. Dobry znak – wiosna idzie!! Oczywiście, że cieszę się, bo jak się nie cieszyć? Na niebie ani jednej chmurki, ptaszki już rozpoczynają chóralne świergoty, wiewiórki przeskakują z gałęzi na gałąź pokazując swoją zwinność. Stary człowiek podpiera się laską, a czy wiewiórki dożywają sędziwej starości? Oj, tak mi przyszło…

  • No bo w pracy, było jak zwykle. Więcej czasu było spędzonego na rozmowach o covidzie niż poświęconego czynnościom zawodowym. Covid jak covid zostanie z nami na zawsze. Aby nie zagłębiać się w temat, wyszłam wcześniej. Kto chce to widział lub udawał, że nie widzi. Mogę jeszcze troszkę poudawać. W końcu przeszłam covida. Syn pojechał ponownie…

  • Radość, radość i jeszcze raz radość. 😁😁😁😁😁Jutro do pracy!!!!! Hurraaaaa!!! Człowiek jednak jest przekorny. Siedzi w domu, chce do pracy. Pracuje, czeka na wolne😋 Tak czy siak, jestem zdrowa. Wszyscy już jesteśmy zdrowi, covid nas zostawił w spokoju, ale to co zepsuł to zepsuł. MM, córcia oraz Iw, negatywni. Syn jeszcze wczoraj był negatywny, w…

  • Przebudziłam się w środku nocy. Kocyk elektryczny był nastawiony na 11 a jest tych pozycji grzewczych 20, chciałam przełączyć na 10 lub 9. Usiadłam na brzegu łóżka. Wzięłam tel do ręki i szukam. Szukam, appki na przełączenie kocyka. Lampki nocne i inne oświetlenia są, kamery też, gdzie jest kocyk. Szukam w mojej głowie …. jak…

  • Żeby nie było tak wesoło to: córcia pozytywna córci partner pozytywny + woda w płucach syn negatywny i na zwolnieniu lekarskim, kliniki czekają na pozytywny wynik i nie chcą szukać przyczyny złego stanu zdrowia a raczej choroby innej niż covid, taka polityka. Lepiej 5-ty z kolei test zrobić niż chociażby płuca prześwietlić. MM negatywny JA…

  • Nie ma tak, że lepiej i łatwiej. Wychodzenie z problemów i chorób jest procesem długotrwałym. Nie pstrykniesz z palca i już…. jest po problemie, i po słonecznej stronie naszego życia. Naprawa wszystkiego ciągnie się, stajemy się bardziej niecierliwi czekaniem na to LEPSZE. Już światełko w tunelu widzimy, a po mrugnięciu światełko znika. Niech jasna cholera…

  • Jeśli chcę pozbyć się covida raz i definitywnie, musze przestrzegać jednej i najważniejszej zasady: IZOLACJA W moim przypadku izolacja od MM. Ktoś powie, że przyczepiłam się jego jak rzep psiego ogona. No niestety, siedzi w fotelu ze zjętą maseczką i kaszle. obraża się, że siedzieć z nim nie chce. A no, nie chcę i nie…

  • Telefon komórki mnie obudził. Na noc zciszam lub głośność całkowicie wyłączam. Tym razem był na minimalnej głośności ale się przebudziłam. Wiadomość dostałam od syna, że bardzo źle się czuje. Zeszłam na dół. Oczy i całe ciało bardzo go bolało. Zmierzyłam temp. 38,6. Podałam paracetamol. Zrobiłam zimny okład na głowę. Temp. opadła opadła na 30 minut…

  • Nie kaszle, nie prycham ale mam na papierze czarno na białym, covida. A więc, nic nie robie, leże raz w łóżku a raz na. A miało być inaczej. Leczyłam się miksturami …… nie pomogło, wykryli. Mimo wszystko leże w łózku bo w sypialni mogę zdjąć maskę. Jak sypialnię opuszczam otwieram okna, robię przeciąg, żeby wszelkie…

  • Mikstura pomogła, spałam snem nie przerwanym 9 godzin. To rekord!!!! Śpię najwięcej 7h. Jak się czuję? Bywało lepiej. Kaszel suchy mnie męczy. Mówiłam swojemu… jak kaszlesz zakrywaj usta. Mów do słupa…. Mam bardzo dobre tabletki do ssania. Bardzo dobre to one może i są w smaku ale pomagają na 10 minut. MM wciąż ma biegunkę…

  • za siostrzyczkę, a teraz za braciszka. No wszystko rozumiem ale dlaczego za braciszka? Przecież nie mam Ale moglabyś mieć. Łyżeczka po łyżeczce wlewam w siebie miksture: Mleko Czosnek Masełko Miodzik Okropieństwo. Ratuję się czym mogę. Normalnie kładzie mnie na łopatki. I wcale nie wirus, przeziębienie. Dziś zrobiłam test, za 2-3 dni będę mogła odczytać na…

  • wszyscy po pracy smacznie śpią…. koszmary i moje jęczenie mnie obudziło. W głowie została z koszmarów informacja….muszę przeczekać, muszę przeczekać. Ból ciała, głowy i ręki, aż do palców. Stękanie niekontrolowane. Poszłam do łazienki i tam to już leżałam na podłodze. Zawroty głowy i mdłości. Corcia przyszła ze swoim ciśnieniomierzem. Mój na parterze. Ciśnienie wzorowe ,…

  • bo nikt nawet poszukiwań nie rozpoczął. Nie wiem co jest ważne a co mniej. Wiem, że przetrwam, przeżyję. Dla mnie też zaświeci jeszcze słoneczko. Tylko….. ta góra za którą się skryło, jest bardzo wysoka. Nie mam już siły iść w stronę tych pagórków tam daleko, gdzie słońce zachodzi. Zachód słońca również jest piękny, a jakże…

  • Nic złego nie podejrzewam i nic grożnego ale….muszę udać się do lekarza. Wiadomo upadłam kiedyś tam, ale zaczął mi boleć oczodół. Mruganie jest już odczuwalne, przy dotyku powieki również czuję dyskomfort. No coś się dzieje. Córcia twierdzi że jest sinak ale ja go ujrzeć nie mogę. Narośl po upadku rozmasowywałam i się zmiejszyła ale, to…

  • Wczorajszy dzień to właściwie przespałam. Na przemian, budziłam się i spałam, spałam i budziłam się. Czułam się bardzo zmęczona i wykończona. Noc przespałam bez żadnych niespodzianek. O poranku. Pierwsze spojrzenie w lustro. Spuchnięta ale bez kolorowych siniaków. Po południu, mogłam się udać do lokalnej meksykańskiej restauracji celem uczestniczenia w urodzinach niemęża mojej córci. Jutro niedziela…

  • Uwieńczeniem (jeśli można to tak ująć) moich stresów, problemów, kłopotów, był mój poranny upadek, groźny z wyglądu ale (na szczęście )w skutkach już mniej groźny. Teraz obita z mniejszymi i większymi ranami leżę w łóżku. Oglądając filmy z przykrymi upadkami, zawsze zwracałam uwagę na odbicie się głowy od podłoża. No to przeżyłam odbicie się mojej…

  • Mieliśmy bardzo biedne miesiące i dni. Nie tylko my, covid wszystkich przycisnął do muru. Nam się też dostało. Budżet domowy się skurczył. W prwnym momencie zarabiałam na nasze utrzymanie i rachunki, a MM intensywnie szukał pracy. Zgodnie z wykształceniem była jak najbardziej praca, pod warunkiem przeprowadzki do innego stany w przeciągu miesiąca. Istna komedia. Zostawić…

  • Wczoraj byle jak. Dziś nie lepiej. Zapowiadany barszcz ukraiński już ugotowany. MM nie może doczekać się kiedy wystygnie. Myślałam, że dorosłam, dojrzałam, już przyszedł czas na oglądanie zdjęć w pudle. Jutro jakby nie było, będę starsza o cały rok. Rozłożyłam kilka zdjęć, otworzyłam album, nie jestem gotowa i chyba nigdy nie będę. Bo czego niby…

  • Syn siostry odłączony od respiratora lecz ….. nie podjął oddychania samodzielnego Co dalej? Żadnych prognoz…oczekiwanie. Mam nadzieję, że organizm zawalczy. _____ MM wraca dziś z pracy. W tym i przyszłym tygdniu pracuje na Long Island/NY. W domu będzie koło północy. Czy będę czekać, nie wiem. Jutro mam do pracy. Jeśli usnę to budzić mnie nie…

  • Wczoraj miałam, jak nigdy dotąd, popołudniową zmianę. Nie wiedziałam nawet, że tak można. Ale na pewno wiem, że nie lubię pracować po południu. Ale jak mus to mus. Przyszlam a raczej przyjechałam. Byłam o czasie i od razu zabrałam się do pracy. Czym wcześniej i szybciej zacznę tym szybciej i wcześniej skończę, przynajmniej tak myślałam.…

  • po raz drugi. Za pierwszym razem do szczepienia dałam prawe ramię, które bolało i nosiłam w nosidełku. Teraz podałam lewe. Wiadomo, prawa ręka jest nam bardziej potrzebna, chociaż i bez lewej pomocniczej byłoby bardzo trudno. Pierwsza godzina minęła, żadnych złych objawów. Nic się nie działo. Na śniadanko – kanapka z jajkiem i avocado zakupiona w…

  • Przebudziłam się dość wcześnie, za wcześnie. Trzecia nad ranem, nie jest godziną do brykania. Ale cóż, w głowie myśli się tłuką, mam o czym myśleć, bo życie takie jest, nieodgadniona jest nadstępna godzina i dzień. Chciałabym wszystko mieć pod kontrolą, niestety to jest niemożliwe. Coś lub ktoś jak zawsze i zwykle, stanie na przeszkodzie. Więc,…

  • Od kilku dni już deszcz nie pada. Nareszcie!!! Słoneczko świeci, a wiewióry wykopują cebulki tulipanów. Nie mogę cały dzień w oknie siedzić, czy też wybiegać na zewnątrz i klaskać. One i tak są sprytniejsze. Czekają, aż wejdę do wewnątrz i ruszają na “oranie” ziemi. Z tych 600 cebulek na pewno coś zostanie. Może wyklują się…