ogryzekzycia
Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze… Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy… Nauczyć się dawać, nie dając… Nauczyć się brać, nie biorąc… Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ….miłości nie kochając… Nauka jest sztuką!!!!
recent posts
about
Category: Notatki osobiste
-
To znaczy, że nie trzeba się spieszyć. Wypadek na autostradzie. Musi być bardzo poważnie. Za wcześnie na korki, dopiero 6:33am. Znaczy: ktoś cierpi, ktoś umarł, ktoś spóźni się do pracy. Kruche, bardzo kruche i nieprzewidywalne jest nasze życie. Helikopter krąży i groźnie burczy. Obie strony autostrady zablokowane. Musi być na prawdę nieciekawie. 🙁 Po 20…
-
Przyjechal MM i co? I to że, z katarem i podwyższoną temperaturą i z młodszą córką. Ależ, jest wszystko OK, oprócz MM kataru, który wszędzie rozsiewa. MM wrócił po północy więc, nie widziałam i nie rozmawiałam. Posłałam łóżko w gościnnej dla młodszej i w drugiej gościnnej sypialni MMowi. Nie słyszałam w nocy nikogo, spałam jak…
-
1. Nic się specjalnego. Pogoda słoneczna ale chłodno. 2. Mamusia w dobrym humorze i nie mam z mamusią żadnych problemów. Dzwonię do mamusi 2 razy w ciągu dnia, tak robię od 17 listopada 2019 roku. 3. Córcia pomalowała włosy na mysi kolor. 4. Piekę bagietki, syn zamówił. 5. MM zmienił plan wyjazdów i powrotów. Obecnie…
-
Dziś jestem z MM na GYMie. Kilka dni odpuściłam. Nie chciało sie wstawać o 5am i lecieć przed pracą na siłownie. Po pracy coś tam pitrasiłam. Tyle nagotowałam i piekłam, że bezrobotny MM bedzie miał jedzonka prawie na cały tydzień. Jeśli jutro pogoda bezdeszczowa się utrzyma to obiecał, że będzie sprzątał po zimie jesienne liście.
-
Ostatniej nocy jakoś mi się nie spało. Oczy zamknęłam po północy. Budziłam się, przewracałam z boku na bok. Raz było mi za gorąco innym za zimno. Śpię pod kocykiem elektrycznym, dodatkowo podgrzewacz pracuje, ogrzewanie w całym domu również pracuje. Nie to, że jakoś specjalnie się przejmuję bezrobociem MM. Ale myśli krążą. Miałam nadzieję na spokojne…
-
Po sylwestrze a mnie jeszcze kości bolą. Wczoraj coś pobolewało w pasie. Dziś kolanko ale z lewej swojej strony. Pojdę dziś na GYM, pojeździć na rowerku. Porozciągać się trzeba. Przed wyjazdem do Polski zawiesiłam korzystanie z GYM, czas odwiesić.
-
Często się zdarza, że położymy okulary, a późnej ich szukamy. Oczywiście zdarza się to osobom ich używających. Zaczęłam używać okular po pierwszym komputerze. Ekrany komputerów były jeszcze bez filtra po jakimś czasie można było kupić filtry nakładane na ekran. Moja starsza siostra zawsze szukała kluczyków do samochodu. MM szuka przeważnie swojego portfela, który to nie…
-
Na prawdę ostatni poniedziałek tego starego roku. Tak tęsniłam za pracą wczoraj, a dziś, dziś wyłazić z łóżeczka się nie chciało. Co za przewrotność. Chciało się, jak już trzeba, to się nie chce. Ale wstałam. Chwyciłam kawę w kubku do samochodu i 2 bułeczki. W pracy smutek. Koleżanka pojechała po wyniki biopsji. W powrotnej drodze…
-
Dłużą mi się wolne dni przed i po świętach. Dłużą mi się dni przed sylwestrem. Nie wiem co będzie po sylwestrze. Jestem rozdrażniona brakiem zajęcia, bo nie będę hałasować dmuchając liście, dzielnica moja jest w jakimś sennym transie. Cicho i nic się nie dzieje. Wymarli sąsiedzi. Czasami przejedzie na dole ulicy jakiś samochód ale spacerowiczów…
-
Mój zegar od tygodnia nie chce się przestawić na czas amerykański. Pierwsze dni budziłam się i wstawałam: 2am, 2:30-3am. Teraz jest znacznie lepiej, bo 4am nie jest tak źle. Tylko…. o godz 7-8pm, jestem bardzo zmęczona. Picie czarnej, mocnej kawy w godzinach późno popołudniowych w niczym nie pomaga. No cóż, od jutra mam wolne od…
-
Od soboty jestem w pędzie. Nic innego nie robię, tylko biegam po urzędach. Wykluczając niedzielę, która poświęciłam na (powiedzmy) odpoczynek. Wiele dokumentów zostało złożonych do róznych urzędów, a inne są w przygotowaniu. Oczywiście, że do mamusi zaglądam i pilnuję przyjmowania leku. Poznałam już spychologię i ogromną niechęć w przychodniach lekarskich, jutro ponownie nie dam się…
-
Od dziś pakuję się sie powolutku. Już walizka otwarta, wrzycam do niej rzeczy aby nie zapomnieć lub w ostatniej chwili przypomnieć. Patrzę, że mała walizka będzie za mała. Nie chciałabym brać dużej ale patrzę, że chyba nie uda mi się ciepłych rzeczy upakować do maciutkiej walizki. Jadę na dłużej i na zimne miesiące brrrr. Nie…
-
W moim ogrodzie już wczesna jesień. W tym roku wcześniej niż w poprzednich. Wiosna była ulewna ale lato suche, za suche i drzewna zaczęły gubić liście. Dziś po raz pierwszy tej jesieni, rozpoczęłam pierwsze dmuchanie liści. Scinanie małpiej trawy i innych ozdobnych. Tak w tym roku wcześniej, bo gdy wrócę z Polski będzie już wszystko…
-
Cudna, no cudna pogoda. Wiaterek powiewa, słoneczko dziś nie piecze, tylko pracować. MM kładzie 2 warstwę farby na taras a ja ostatnie 2 metry ścieżki męczę. W przerwie ugotowałam wyśmienitą zupę pomidorową. Gdybym nie rozrobiła cementu to zakończyła bym prace budowlane. Talerzyk zupki rozleniwił, chętnie położyła bym się, chociaż na kanapę i z buciorami. Cement…
-
zidiociał. Czytałam komentarze w stylu…biorą przykład z góry… Odpowiem: …trzeba mieć swój mózg, a nie żyć na cudzych przykładach, podpowiedziach….
-
Nie mam jak już się zabezpieczyć. W piątek rano przyjechała ekipa, opryskała moje pole. Więc zrozumiałe, nie wylałam żadnej chemii na siebie. Zanim rozpadało się układałam ścieżkę, zbliżam się ku końcowi. A że mieszkam wśród 40 drzew (czy one tak szybko rosną, czy źle liczyłam wcześniej, czy też doliczając się do 30tki przerwałam liczenie) to…
-
Kołnierz dla Amber okazał się o wiele wiele za duży. MM jeszcze się wściekł (co do niego nie podobne) kiedy recepcionistka zażądała zapłaty. Też nie rozumiem, mały kołnierz, MM oddał, a więc można powiedzieć nastąpiła zamiana. Ostatecznie otrzymał bez płacenia, tylko w ten kołnierz to 3 głowy mojego pieska mogą się zmieścić. Kiedy założyłam kołnierz,…
-
Z planami jest tak, że mogą przewrócić wszystko do góry nogami. Dlatego też, nie lubię planować, tylko nie jest możliwym wybrać się w podróż bez planów. Zmówić bilet lotniczy, autobusowy, pociągowy😀. W moim przypadku lotniczy. Rezarwacja hotelu i zakup biletów wstępu na różnorakie atrakcje, również z wyprzedzeniem. Cieszyłam się na ten wyjazd, lubię łazić po…
-
Dziś zawiozłam moją Amber do weterynarza. Ma być przeprowadzona operacja wycięcia czegoś tam, co narosło w pachwinie, wielkości pięści. Piesek już mało chodził. Więcej spała i marudziła. Tylko….koszt jest nieziemski. Zaczęłam się zastanawiać, bo to na mnie MM zrzucił decyzję. Zadecydowałam, robić operację, teraz jak ta głupia będę musiała poczekać ze swoim zabiegiem. No cóż,…
-
Pogrzeb ex był ładny. Tylko zawsze jest ale…. Koledzy exa mają mi za złe, że nie poinformowałam ich na czas. Mam w takim razie pytanie….gdzie oni byli przez ostatni miesiąc…. Nie znam exa kolegów, to są nowi ludzie. Prawdę mówiąc nikogo nie musiałam informować o jego śmierci. Tych których poznałam przez telefon w związku z…
-
W ubiegłym roku miałam wszystkie białe. W tym roku mam jak na razie pierwszą i mam nadzieję nie ostatnią lilię RÓŻOWĄ. Prawdziwe cudo!!! Pierwszy raz w dniu dzisiejszym się uśmiechnęłam. Miałam diabelnie trudny dzień. Pewna informacja zbiła mnie nie tylko z nóg … 😢😢😢😢😢
-
Od miesiąca czekam na rozwinięcie się kwiata lilii. Kwitnienie lilii przypadało na początek czerwca, po 20-tym czerwca kwiat rozpoczynał proces więdnięcia i wysychania. Ten rok nie sprzyja lilii. Pąki pojawiły się w maju. Wszystko wskazywało, że kwitnienie odbędzie się terminie lecz coś opóźnia ten proces. Nie zauważyłam większych zmian pogody do lat minionych. Wiosna i…
-
Po ponad tygodniowym i ostatniej nocy deszczu i ulewie, wyszło słońce. Słońce będzie świecić przez weekend lecz od poniedziałku, ponowne deszcze i ulewy. Upałów nie będzie 26C. Dziś mam wolne od pracy zawodowej, więc szybciutko śniadanko i do roboty, budować ścieżkę. Muszę wykorzystać tych kilka dni bezdeszczowych. Każdy ma inne hobby. Moje podzielone są na…
-
Zarzuciłam szlafroczek na plecki, na nóżki leciutkie kapciuszki i zbiegłam jak młoda sarenka po schodach na parter. Podniosłam żaluzje w jednych oknach a inne okna otworzyłam. Zanim włączyłam czajnik z wodą na kawcię, wyskoczyłam na taras, patrzę przez mokre liście w niebo. Słoneczko bardzo niezdarnie, ślamazarnie podnosi się do góry. Takie mokre, obolałe i jeszcze…
-
Jedynie poniedziałek był dniem pracy na yardzie, powiedzmy popołudnie. Od wtorku deszczyk kropił, co nie pozwalało mi na wyjście na ścieżkę. Cichutko myślałam,….aby deszczyk padał jeszcze dłużej i dłużej. Zregeneruję się, odpocznę, poleniuchuję. Moje zamówienie na deszcz zostało zrealizowane. Każdego dnia padało. Dziś piąteczek i PADA!!!! Pada moje zamówienie wielkimi kroplami i … z szumem.…